Bardzo ciekawe wyniki ankiety ukazały się kilka dni temu w sieci. Spośród 950 osób, które odeszły lub zostały zwolnione z pracy w ostatnich dwunastu mięsiacach, 60% respondentów przyznało się do wynoszenia, przesyłania lub udostępniania poufnych danych firmy, dla której pracowali. Czy pracodawcy powinni się martwić? Oj powinni i to bardzo.
Konkurencja tylko czeka na takie łakome kąski, nie od dziś wiadomo, że często sprawdza się model, w którym konkurujące na rynku firmy podsyłają swoich pracowników ‘za miedzę’ aby wyrządzili jak najwięcej szkód, wykradli poufne dane i zdobyli jak najwięcej informacji strategicznych.
Informacje wcale nie muszą być o nie wiadomo jakiej klasie tajności ( jeżeli oszukujemy się, że firmy w ogóle implementują klasy tajności) – wystarczy baza danych klientów, szczegóły produkcji, informacje odnośnie nowych projektów.
Wracając do samej ankiety, możecie zrozumieć dlaczego uważam, że pracodawcy powinni się martwić. Respondenci odpowiedzieli również na pytania jak wyglądał poziom bezpieczeństwa informacji w ich firmach. Informacje powinny być uznane za bardzo istotne ponieważ wypływają od osób, którym zabezpieczenia udało się ominąć. Wyprzedzając nieco fakty zabezpieczenia, których nie było. Otóż 82% osób stwierdziło, że nie było żadnej kontroli dokumentów w trakcie opuszczania przez zwolnionego pracownika terenu firmy. Możemy sobie zatem wyobrazić, co i w jakich ilościach mógł on zabrać ze sobą. Jeżeli dołożymy jeszcze informacje, że 24% osób ma dalej dostęp do sieci wewnętrznej firmy to kradzież danych jest realnym i poważnym zagrożeniem.
Jeżeli natomiast liczymy na dobrą wolę swoich pracowników, to szef fundacji przeprowadzającej badanie szybko wyjaśnia, że pracownicy myślą o tym w inny sposób. „I don’t think these people see themselves as being thieves or as stealing. They feel they have a right to the information because they created it or it is useful to them and not useful to the employer.”
W jaki sposób pracownicy wynosili dane:
- nagrywane na płyty CD/DVD – 53%
- poprzez przenośne urządzenia USB 42%
- wysłane jako załącznik do maila 38%
Tutaj pojawia sie zatem odpowiedź w jaki sposób można (powinno się !) zabezpieczyć. Usunięcie portów USB. Mobilność danych poprzez urządzenia fizyczne może być w prosty sposób zamieniona przez używanie sieci lokalnej, która istnieje chyba we wszystkich poważnych firmach. Ewentualnie można wymuszać używania firmowych pamięci zewnętrznych, laptopów. To samo tyczy się nagrywarek CD/DVD w razie braku ich potrzeby można je po prostu usunąć. Pracownicy powinni być również monitorowani, a wszystko powinno być ubrane w skrzętnie ułożoną politykę bezpieczeństwa, która nie dość, że jasno określiła by co można a co nie, również groziła by przewidzianymi konsekwencjami. Oczywiście w przypadku takim jak określone powyżej, gdy pracownik zostaje zwolniony powinien być nadzorowany podczas pakowania swoich rzeczy aż do opuszczenia terenu firmy. Nie zapominając również o odebraniu wszelkich możliwych środków dostępu, kart, kluczy, kont itd. Niby takie oczywiste, a proszę jak jedna ankieta potrafi ukazać wiele rzeczy.