Cloud Computing, czyli scentralizowane udostępnianie usług oraz utrzymywanie danych w odległych lokalizacjach – chmurze. Brak zmartwień związanych z instalacją i utrzymywaniem oprogramowania, licencjami, a jedynie posiadanie urządzenia z przeglądarką internetową umożliwiającym ich obsługę to idea piękna i równie pięknie problematyczna.
Priorytetem projektowania takiej technologii musi być bezpieczeństwo. Problem polega na tym, że o bezpiecznym komputerze możemy z pewną dozą przekonania powiedzieć wtedy gdy jest on odłączony od Internetu, uznając Internet za źródło wszelkiego zła. Zatem pomysł chmury i przeniesienia wszystkich naszych danych i ich obsługa w paszczy lwa może wydawać się pomysłem szalonym. Czy aby na pewno?
Cloud Computing wydaje się być naturalnym rozszerzeniem funkcjonalności Internetu i zapowiadany jest jako rozwiązanie rewolucyjne. Może nie tak wielkie jak samo stworzenie Internetu, ale na miarę chwalebnego zapisu na kartach historii. Firmy ostro zabrały się do pracy. Wyścig po złoto rozpoczęty, a jak mawia złota zasada Murphyego: “Zasady określa ten, kto ma złoto”.
IBM obiera swą strategię na sprzedaż sprzętu wspierającego chmurę, a dodatkowa inicjatywa pod nazwą Blue Cloud nabiera coraz większego rozpędu. Jak twierdzą analitycy IBM, firma stanie się światowym liderem cloud computingu. Obrana strategia biznesowa na zwiększoną sprzedaż technologi oraz usług “pod chmurę”, ponad 200 badaczy opracowujących najlepsze rozwiązania, ciągła współpraca z dużymi korporacjami, instytucjami finansowymi i bankami ma to zapewnić.
Z drugiej strony, co jest dosyć oczywiste i było dobrze widać (słychać) na niedawno zakończonej konferencji RSA w San FranCISCO John Chambers, szef światowego potentata w dziedzinie rozwiązań sieciowych, już zaciera ręce na myśl o chmurze, a przed oczami przelatują mu miliony dolarów, które CISCO ma zarobić na nowej technologii.
W tym momencie istnieje na świecie tylko jedna korporacja, która w opinii niektórych rządzi światem. A głoszący te teorie czekają na ich ujawnienie przynajmniej w takim samym napięciu jak łowcy botów na uderzenie Conficker’a. Na pewno zatem firma zacnej literki g jest świadoma zbliżających się zmian i będzie solidnym konkurentem w dziedzinie chmury.
Warty jednak odnotowania jest fakt, że wszyscy przy tych rozważaniach bardzo głośno mówią o potrzebie bezpieczeństwa chmury. Wspomniany John Chambers zaznacza, że “It[cloud] is a security nightmare and it can’t be handled in traditional ways.”. Wtórujący mu profesor MIT stwierdza “I think it’s[cloud] really going to be a focal point of a lot of our work in the cyber security area”. Oczywiście wszyscy dobrze wiemy, że to pieniądze dyktują warunki więc warto zastanowić się czy pośpiech i chęć wielkiego zarobku nie przyćmi pięknych planów zabezpieczenia przyszłej technologii?
Nie powinno tak się stać. Dlaczego? Wielkie firmy, banki, korporacje w myśl cloud computingu udostępniać będą wszystkie swoje poufne dane – w chmurze. Oczywiście, nikt nie może sobie pozwolić na nieuprawniony dostęp, na wyciek danych czy też brak odpowiedniej kontroli. Warto więc uświadomić sobie, że tutaj presja stworzenia w pełni bezpiecznej chmury wywierana przez najważniejsze instytucje na świecie jest zupełnie nieporównywalna do czasów tworzenia Internetu, gdzie nie przykładano zbytniej wagi do bezpieczeństwa. Zatem jestem gotów zaryzykować stwierdzenie, że wyścig wielkich i duża konkurencja wpłynie na plus i zwiększy nakłady na to aby bezpieczeństwo nie było w tym wypadku pojęciem czysto abstracyjnym.
Oczywiście zmiany na tak wielką skalę są nieuniknionym zbiornikiem błędów oraz komunikatów i doniesień o problemach chmury. Nie wiem jak do tego czasu rozwinie się inicjatywa NO MORE FREE BUGS, wiem jednak, że kolejka ludzi czekających i testujących nową technologię będzie spora. Może się wydawać, że kolejny wyścig po złoto specjalistów ds. bezpieczeństwa wszelkiej maści będzie niemal ekscytującym pojedynkiem herosów dzisiejszego świata.
Jednak najważniejszy wyścig po złoto rozegra się zupełnie gdzie indziej. Ceny za nieopublikowane błędy, będą bardzo, bardzo wysokie. Ludzie pozbawieni samozaparcia o flago-zwiewnym podejściu do życia lub po prostu chcący zarobić pieniądze mogą stać się największym zagrożeniem dla chmury.
Jeżeli ktoś już teraz chce odrobić zadanie i zastanawiał się nad konkretną problematyką cloud computingu to informacje można znaleźć:
- mając bardzo dużo czasu tutaj
- mając czasu trochę mniej tutaj
- trochę wolnego czasu przy kawce, wykład z Black Hata btw jedna z najlepszych o ile nie najlepsza graficznie prezentacja jaką widziałem plus świetne fotki